”Wielki niemy” w Poznaniu: jak oglądano nieme filmy w mieście

Nie jest dokładnie wiadomo, jak rozwijało się kino w Poznaniu w pierwszej połowie XX wieku. Epokę polskiego kina niemego można ocenić na podstawie nielicznych opracowań filmoznawczych. Do końca lat 1910. branża ta nie miała sprecyzowanych cech. Jednak nawet na początkowym etapie jej istnienia stanowiła znaczący przełom kulturowy – pisze poznan-trend.eu

Pierwsze nieme filmy w Poznaniu

Burżuazyjny Poznań przełomu XIX i XX wieku zainteresował się nową formą sztuki – kinem. Oczywiście w tamtych czasach wydawało się to prawdziwym cudem. Ale pierwsze nieme filmy w Poznaniu były po prostu „żywymi fotografiami”. 

Wszyscy wiedzą, kim byli prawdziwi twórcy kina: Thomas Edison wynalazł w 1891 roku kinetoskop, a Louis i Auguste Lumiere zarejestrowali patent na kinematograf. Od tego czasu obrazy kolejno po sobie następujące można było oglądać na dużym ekranie. 

Pierwsze takie nieme filmy zostały pokazane w Poznaniu w 1896 roku. Miejsce wybrane na pokaz może dziś wydawać się dziwne: centralna cukiernia jednego z bogatych przedsiębiorców. Pomysł wydał mu się dochodowy, dlatego przez dwa tygodnie można było obejrzeć kilka filmów. Seanse odbywały się w godzinach wieczornych. Gwoździem programu był film “Wizyta cara w Paryżu”. Fabuła dotyczyła wizyty cesarza Mikołaja II i jego rodziny w stolicy Francji. Film był bardzo popularny wśród publiczności. Ludzie przychodzili oglądać go wielokrotnie. 

W kolejnym roku ten sam właściciel cukierni postanowił powtórzyć swój komercyjny sukces. Zaproponował widzom nowe filmy i wyświetlał je ponownie przez cały tydzień. Od tego momentu kinowe seanse stały się czymś stałym w Poznaniu. Miejsc, w których się odbywały, przybywało, a oferta filmowa poszerzała się. 

Teatr Rozmaitości „Apollo” pokazał niezapomniany film z „żywych obrazów”, który przedstawiał sceny z koronacji królowej Wilhelminy Holenderskiej. Zachwycona publiczność miała również okazję zobaczyć Stary Rynek, centralny plac Poznania. Ujęcia do tego projektu filmowego zostały wykonane z kawiarni Tivoli. Był to jeden z pierwszych niemych filmów dokumentalnych nakręconych w Poznaniu. 

W 1903 roku przedsiębiorca Leon Mettler otworzył w mieście stałe sale kinowe. Wydarzenie to nie stało się jednak sensacją, gdyż poznaniacy byli już dobrze zaznajomieni z „żywymi fotografiami”. Nawiasem mówiąc, świadomość społeczna kojarzyła te pierwsze filmy bardziej z wynalazkiem Thomasa Edisona niż braci Lumiere. 

Czego tylko nie pokazywano w pierwszych niemych filmach w Poznaniu! Widzom oferowano materiały z programów rozrywkowych z Ogrodu Cesarskiego, poznańskich i europejskich teatrów, cyrków itp. Można było również obejrzeć filmy popularne w Europie pod koniec XIX wieku: „Wyjście robotników z fabryki Lumière w Lyonie”, “Śniadanie”, “Poidło na łące” czy “Wjazd pociągu na stację La Ciotat”. 

Jest jednak jeszcze jedno dzieło, które pretenduje do miana najstarszego polskiego filmu fabularnego. Nazywa się “Pruska kultura” i został nakręcony w 1908 roku. Co ciekawe, można go obejrzeć w całości w XXI wieku na YouTube. 

Inne źródła historyczne uważają, że pierwszym krajowym filmem dokumentalnym z Poznania był niemy polski film Jana Skarbka-Malczewskiego. Opowiada on o służbowej wizycie francuskiego marszałka Noulansa w Poznaniu, przemarszu Armii Wielkopolskiej i przyjęciu misji koalicyjnej w ratuszu. Według niektórych źródeł premiera filmu na dużym ekranie odbyła się 7 marca 1908 roku. 

Rozwój branży

Leon Mettler wyświetlał nieme filmy Georgesa Mélièsa (“Podróż na Księżyc”), braci Lumière i inne ciekawe produkcje filmowe.  

Nieco później w Poznaniu zostało otwarte duże kino o pretensjonalnej nazwie “Kino Pałacowe”. Zaraz po nim powstało Kino Rezydencja.

Konkurencja rosła bardzo szybko. Kina starały się przyciągnąć widzów nowymi filmami niemymi. Były to wówczas głównie filmy francuskie i niemieckie. Trzeba jednak dodać, że w Poznaniu hity światowego kina były pokazywane z rocznym lub dwuletnim opóźnieniem. W dobrze zachowanych programach kinowych stale powtarzały się dokumentalne obrazy krajobrazów Nowego Jorku, Paryża, Londynu i innych wielkich miast. Publiczność lubiła ten gatunek. Ponadto popularne były filmy reportażowe opowiadające o pewnych wydarzeniach.

W latach 1918-1921 stosunki narodowościowe na terenie Polski uległy istotnym zmianom. Zakończyła się I wojna światowa, z Wielkopolski wyjechało wielu Niemców. Nie miało to jednak wpływu na kina. Na początku lat 1920. tylko nieco ponad 5% mieszkańców Poznania stanowili Niemcy. Niemniej jednak lwia część przedsiębiorstw kinowych nadal należała do Niemców (byłych okupantów podczas I wojny światowej).

Po wojnie poznaniacy zobaczyli inny rodzaj kina. W początkowej fazie tworzenia się polskiego kina dominowały filmy patriotyczne i melodramaty.

Pierwsze polskie inicjatywy filmowe

W Wielkopolsce, podobnie jak w niektórych innych regionach kraju, dystrybutorami filmowymi i właścicielami kin byli głównie Niemcy. Poprzez kino próbowali oni narzucić ludności swoje poglądy i interesy. Do Poznania trafiały niemieckie śmieciowe filmy, które nie przedstawiały żadnej wartości artystycznej. Dystrybutorzy oferowali je po najniższych cenach. Jakość była odpowiednio niska. To z kolei rodziło kolejne inicjatywy filmowe. Polacy odczuwali silną potrzebę pokazywania własnej kultury w kinie. 

Pierwsi poznańscy animatorzy życia filmowego mieli wielkie ambicje. Działalność filmowa i wszystko, co z nią związane, miało być ukierunkowane na życie kulturalne całego polskiego społeczeństwa. Zarodki tej sztuki czy zjawiska miały odegrać ważną rolę w gospodarce Wielkopolski i całego kraju. 

Później zaczęły pojawiać się pierwsze czasopisma poruszające wszelkie zagadnienia związane z kinem, w tym systemową organizację kina w Polsce. Podobny periodyk pojawił się w Poznaniu. Autorzy publikowali artykuły o znaczeniu polskich napisów, walce z niemiecką tandetą, edukacyjnym potencjale kina i wzroście świadomości narodowej. Było to szczególnie ważne dla wdrożenia w środowisku niemieckojęzycznym.

Kształtowanie się krajowego systemu dystrybucji filmów

Niemieckie kino było prekursorem filmowych arcydzieł. W 2020 roku na YouTube można obejrzeć ten sam legendarny film z “żywymi zdjęciami”, “Wizyta cara w Paryżu”. Nowoczesne możliwości pozwalają nam zanurzyć się w tamtej epoce i wyobrazić sobie, co czuli widzowie w pierwszych kinach. 

…Po I wojnie światowej zaczęły masowo pojawiać się nieme filmy produkcji polskiej. Był to ważny krok naprzód dla branży. Krajowa produkcja filmowa miała znaczenie patriotyczne i społeczno-kulturowe.

Gatunek trash movies nie zyskał jeszcze powszechnej popularności. Ale, jak już wspomnieliśmy, to niemieccy dystrybutorzy oferowali filmy tego formatu. Ich polscy koledzy starali się jak najbardziej przykuć uwagę widzów. 

Jednymi z pierwszych filmów wyprodukowanych w Polsce były “Powrót birbanta” i “Przygoda dorożkarza”.

Redakcyjne deklaracje ideowe podkreślały, że kino powinno być wysokiej jakości. Świat filmowy Poznania i innych polskich miast starał się być użyteczny dla społeczeństwa i podnosić poziom kultury. Wytwory polskiej produkcji filmowej zaczęły być kontrolowane. Od tego czasu wiele uwagi zaczęto poświęcać akcesoriom kinematograficznym itp. Kino miało być bezstronne, estetyczne i użyteczne. 

Comments

.......