Dzieje poznańskiej sceny operetkowej

Poznań jest często nazywany miastem muzycznym, ponieważ poziom kultury muzycznej jest w nim dość wysoki. Mieszkańcy nie tylko chętnie odwiedzają koncerty muzyczne, festiwale i występy, ale także aktywnie w nich uczestniczą – na przykład uczą się muzyki i gry na instrumentach. 

W mieście jest wiele miejsc do odwiedzenia dla miłośników muzyki. Jednym z takich miejsc jest Teatr Muzyczny w Poznaniu, pisze poznan-trend.eu.

Operetka Poznańska

Po zakończeniu II wojny światowej miasto stanęło w obliczu wielu problemów, z których jednym były zniszczone budynki. Z powodu trudności w znalezieniu przestrzeni odpowiadającej potrzebom profesjonalnego teatru w zniszczonym przez wojnę Poznaniu, Operetkę ulokowano w siedzibie „Ligi Przyjaciół Żołnierza”, która nie do końca spełniała niezbędne wymagania, ale nie było dokąd pójść.

Teatr nazywał się wówczas „Państwowa Operetka Poznańska”. Twórca i reżyser pierwszego spektaklu w operetce „Wiktoria i jej huzar” zaraz po premierze zakończył współpracę, ale udało mu się zebrać dobry skład artystów. W skład wchodzili najlepsi muzycy w Poznaniu, uczniowie szkół muzycznych, studenci uczelni wyższych, tancerze i śpiewacy – wszyscy byli godni bycia członkami dużego zespołu.

Warto zauważyć, że praca Operetki zależała od kierownika. Przez cały czas pracy instytucji muzycznej oni często się zmieniały, co wpływało również na kierunek. W ciągu pierwszych czterech lat pracy Operetka prezentowała tylko klasyczne operetki, ale zyskała dobrą reputację w Poznaniu – już wtedy konkurencja w dziedzinie muzyki była wysoka.

Na losy Operetki znacząco wpłynął nowy dyrektor Stanisław Renz, który objął stanowisko w latach 60. Renz zapoznawał widzów z ówczesnymi nowinkami ze świata, czyli musicalami. Wtedy operetka wydawała się grać nowymi, świeżymi kolorami dzięki kierownictwu młodego i obiecującego dyrektora muzycznego. Stanisław Renz był człowiekiem wykształconym: całe życie poświęcił muzyce, pracował jako kompozytor, pianista i dyrygent, zajmując również stanowisko kierownicze.

Teraz Teatr Muzyczny

W 1972 roku operetkę czekały zmiany: kolejna zmiana kierownictwa doprowadziła do zmiany kierunku pracy.

Nowe stanowisko kierownicze objął reżyser i aktor Henryk Olszewski, który preferował komedie muzyczne. Chcąc jak najbardziej skupić się na tym, trzeba było zmienić nazwę na Teatr Muzyczny (zdaniem Olszewskiego).

W programie pozostała operetka klasyczna i musical, a następnie dodano teatr dramatyczny. Występowali tu najlepsi artyści, a niektóre występy muzyczne przeszły do historii jako najlepsze: m.in. Musical „Myszka” i „Zamek na Czorsztynie”, operetka „My Fair Lady”, „Phantom”, i farsy „Nie teraz, kochanie”. Program zadbał również o młodsze pokolenia, włączając bajki dla dzieci i balety.

Teatr nie zwalniał tempa w rozwoju, a wręcz przeciwnie-coraz bardziej znajdował nowych fanów: występy gromadziły pełne sale, brakowało biletów dla wszystkich, niesamowita muzyka na żywo i gra aktorów sprawiały, że ludzie przychodzili bardzo często.

W 2014 roku Teatr zaprezentował musical „Jekyll & Hyde”, do którego długo się przygotowywali: przeprowadzili wstępny konkurs na wybór najlepszych aktorów i artystów, studiowali choreografię z najlepszymi nauczycielami, przeprowadzili wiele prób. Nie bez powodu przygotowywali się intensywnie, ponieważ to właśnie ten musical podniósł Teatr na nowy poziom, otrzymując pozytywne recenzje krytyków. Teatr zaczął konkurować z najlepszymi teatrami w Polsce, jego zaletą było wprowadzenie nowych kierunków do programu spektakli.

W 2016 roku Teatr obchodził jubileusz (60 lat) wielkim koncertem, na którym zaprezentowano i premierę albumu Maury’ego Yestona „December songs” wystawianych jako „Opowieści zimowe”.

Teatr zajmuje wiodącą pozycję wśród teatrów muzycznych w naszych czasach, kontynuując pracę: często odbywają się tu duże koncerty muzyczne i premiery.

Comments

.......