Historia Filharmonii Poznańskiej

Zdarza się, że chcesz uciec od szarej codzienności i nudnej rutyny, odwiedzając miejsce publiczne, w którym możesz spędzić czas sam lub z grupą.

Poznań ma wiele miejsc rozrywki i rekreacji, a konkurencja między nimi wciąż wymyśla nowe rzeczy i zaskakuje gości. Ponadczasowe klasyki nie potrzebują jednak reklamy, by przyciągnąć uwagę – nie za to są kochane.

Filharmonia Poznańska jest jednym z tych miejsc, które nie wymagają dosłowności: ludzie albo kochają tę historię, albo nie. Ci, którzy uważają takie spędzanie wolnego czasu za odpowiednie i ulubione, zdecydowanie powinni odwiedzić Filharmonię Poznańską, której historia jest długa i skomplikowana – pisze poznan-trend.eu.

Najpierw orkiestra, potem filharmonia

Historia ta rozpoczęła się na początku XX wieku, kiedy to okoliczni mieszkańcy, niezwykle entuzjastycznie nastawieni do koncertów, imprez ulicznych i muzyki, postanowili stworzyć własną Filharmonię Poznańską. W 1919 roku powstała Opera Polska z własną orkiestrą. Artyści występowali w gmachu opery: choć ludzie przychodzili tam tłumnie, orkiestra była całkowicie zależna od sali, jej harmonogramu i akceptacji. Mieli jednak wielką zaletę: byli bardzo popularni wśród mieszkańców.

Tadeusz Szeligowski i jego wkład w rozwój filharmonii

W latach 30. miastu groziła likwidacja wszystkich teatrów operowych, co było dla Poznania prawdziwą katastrofą.

Grupa muzyków, którzy na bazie orkiestry operowej organizowali w mieście koncerty symfoniczne, postanowiła działać, zanim będzie za późno. Jedną z osób, która nie siedziała z założonymi rękami był Tadeusz Szeligowski. Mając znajomości w branży muzycznej, wysłał list do prezydenta, licząc na cud. I tak w październiku 1931 roku poznaniacy zobaczyli koncert Poznańskiej Orkiestry Symfonicznej (wielu wciąż nazywało ją Filharmonią Poznańską).

Tadeusz Szeligowski pochodzi z ukraińskiego Lwowa. Po zdobyciu przyzwoitego wykształcenia i podróżach do wielu miast i krajów, przyjechał do Poznania. Dzięki niemu w 1947 roku otwarto Filharmonię, której został pierwszym dyrektorem i która została nazwana na jego cześć. Tadeusz pracował także w Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu i był prezesem Związku Kompozytorów Polskich. Mieszkał w Poznaniu przez około 25 lat, kontynuując karierę muzyczną aż do śmierci (zmarł w Poznaniu).

Sukces w okresie powojennym

Podczas II wojny światowej wszystkie sfery działalności, w tym muzyka, zostały zawieszone.

Po zakończeniu wojny Filharmonia Poznańska miała okazję zachwycić swoich fanów. Najpierw jednak musiała skompletować najlepszy zespół muzyków. Nie było wystarczającej liczby chętnych, więc w mieście ogłoszono konkurs. W wyniku konkursu zespół znalazł trębacza, skrzypka, pianistę, klarnecistę, flecistę i kontrabasistę. W ten sposób powstała idealna orkiestra operowa.

10 listopada 1947 roku w Filharmonii odbył się pierwszy koncert. Orkiestra Operowa przy Filharmonii stała się popularna nie tylko w Poznaniu, ale także w innych miastach Polski, a nawet za granicą. W 1949 roku w Warszawie odbył się powojenny konkurs muzyczny, w którym wzięła udział poznańska orkiestra.

I choć skład orkiestry zmieniał się co jakiś czas, nie przeszkodziło to orkiestrze w osiągnięciu sukcesu i sławy. Występowała na estradach różnych miast Europy, brała udział w wielu festiwalach, ale jej ulubionym miejscem wciąż pozostawała Filharmonia Poznańska. Zespół nagrywał muzykę baletową, symfoniczną i operową dla radia i telewizji.

W Filharmonii działa także Chór Chłopięcy Poznańskie Słowiki oraz Ruch Młodych Melomanów Pro Sinfonika – informuje Wieniawski.

Sala koncertowa znajduje się na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, ponieważ ma najlepszą akustykę w mieście.

Comments

...